Obejrzałam wczoraj niezwykły film. Zupełnie nie miałam w planach. Nie zdawałam sobie sprawy z jego istnienia. Wieczorem przez myśl przemknęła mi piosenka. Solo le pido a Dios. Zatęskniłam za nią i odnalazłam na Youtube. Najpier wysłuchałam wersji Pauliny Rubio, to moja ulubiona. Później Shakiry, a na koniec natrafiłam na ten teledysk... Obejrzyjcie.
Zainteresowałam się, z jakiego filmu, został zaczerpnięty ten teledysk. Okazało się, że to film Głosy Niewinności z 2004 roku, obraz opowiadający o wojnie domowej w Salwatorze. Historia małego Chava, który wraz z matką i rodzeństwem mieszka w małej, ubogiej wiosce i każdego dnia obawia się, że zostanie zabrany i wcielony do salwatorskiej armii. Film jest wstrząsający i bardzo smutny. Żadne dziecko nigdy nie powinno oglądać wojny, a tym bardziej trzymać w ręku karabinu i mierzyć do swoich kolegów...
Film jest oparty na prawdziwej historii. Spodziewałam się, że cały seans przepłaczę, ale tak naprawdę było znacznie gorzej. Obejrzałam ten film w osłupieniu. Takie rzeczy wciąż dzieją się na świecie, a my ludzie jesteśmy najgorszym tworem Boga...Myślimy, że koszmar zakończył się wraz z Holokaustem i druga wojną światową, ale to nieprawda. Na świecie wciąż zaczynają się kolejne konflikty, zawsze znajdzie się ktoś żądny władzy, pieniędzy i krwi...
Ostatnimi czasy rzadko mam okazję oglądać filmy, ale jeśli już ciągnie mnie w kierunku poważnych obrazów, czasem dramatów. Tego filmu długo nie zapomnę. O takich filmach rzadko się mówi, choć często zdobywają nagrody, być może są zbyt mało kasowe, ale niestety są prawdziwe.
