poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Jawa- sen czyli sposób na drugie życie?

Trzeci. Naprawdę trzeci raz usiłuję Miśkę uśpić. I nic z tego. Poddałam się. Miśka hasa po kuchni, a ja się biorę za coś pisanego. Bo tak się nie da. Naprawdę. Ale dziś nie o Misi będzie, ale o snach, o!

Lubicie śnić?
Ja uwielbiam, zawsze lubiłam. Koszmary mnie nie dręczą, więc nie mam się czego bać. A nawet, jak mi się coś nieprzyjemnego przyśni, to nic, bo raz że to traktuję, jak oglądany film, a dwa że się zaraz budzę. Czasem, to aż zła jestem, bo jak mi się na ten przykład śni seryjny morderca, chciałabym do końca "obejrzeć", a tu pobudka? No, nie za bardzo mi to pasuje, szczególnie, że tego filmu nie powtarzają, jak seriali na jedynce!

Czasami mi się śnią bardzo ładne miejsca. Właściwie to one są bardzo podobne do tych, które znam, ale jednak zmienione. Droga, która wije się wśród zielonej łąki, na której kwitną kwiaty. Pomarańczowe, zakurzone leśne dukty wśród drzew, strome wzgórza porośnięte lasem, czasami miasta z szarymi ścianami kamienic lub bloków, ciągnące się między nimi ulice, sklepy i parki. Często śnią mi się także cmentarze i kiedy przez nie idę, nigdy się nie boję. Czasami, kiedy się budzę, tęsknię do tych miejsc i mam ochotę zamknąć oczy i wrócić tam. Właściwie nie wiem, dlaczego, bo nie są jakieś piękniejsze od tych, które mnie otaczają na co dzień. Z pewnością jest tam mniej ludzi i panuje cisza. Jest spokojnie. Czasem mi się wydaje, że tak wygląda życie po śmierci, ten raj do którego zmierzamy. Że to będzie jednym długim snem, z którego już nie będzie powrotu.

Ostatnio wiele myślę o snach.
Dlaczego?

Ponieważ odkryłam jedną ważną rzecz, która sprawiła mi wielką radość i z której chcę korzystać, czerpać pełnymi garściami. Moje sny, te miejsca, które w nich odwiedzam, są w tej chwili jedynym miejscem, w jakim mogę spotkać moją mamę. I M. Oni oboje pojawiają się w moich snach kilka razy w tygodniu. Mama częściej, śni mi się niemal każdej nocy. Dzięki temu czuję, że jest blisko, tak jakbym spotykała ją codziennie, mogę z nią porozmawiać. Oczywiście na głupkowate tematy, jakich dotyczą moje sny, ale jednak mogę. Inna forma komunikacji to moja modlitwa i jej pomoc, którą wciąż odczuwam, to także jest ważne. Ale TAM moja mama jest przy mnie, wracam do domu, w którym ona na mnie czeka, spotykam ją na ulicy. Podobnie jest z M. Tej nocy śniłam, że razem penetrowaliśmy ogródek sąsiada. Sen głupi jak nie wiem co, bo kto to widział włamywać się do ogródka sąsiada? Ale dla mnie ważne jest to, że byliśmy tam razem, że znowu był przy mnie mój ukochany pies :D

Wiecie, to trochę dziwne. Cieszę się z powodu moich snów. Pamiętam, jak moja mamcia mówiła, że jej własna mama przyśniła się jej tylko dwa razy. Nie chciałabym tak. Kocham moje sny. Ale równocześnie czuję się z nimi trochę dziwnie. Jakbym odkryła tajemne przejście do innego świata i mogła z niego korzystać. Tylko ja jedna. Moje uczucia zaowocowały pomysłem na nową powieść lub opowiadanie. Nie wiem, czy powstanie. Na razie postanowiłam zapisywać moje sny, aby móc do nich wracać.

Są sny, które pamiętam od lat, są takie, które uciekają zanim otworzę oczy... Wy swoje pamiętacie?

ps. Wiecie, nie śnię tylko o mamie czy M.... dziś nad ranem całowałam się z Facundo Arana (tym ze Zbuntowanego Anioła) na wyspie z mojej gry Online. Tak więc moje sny są na ogół normalne. Czyli głupie :)


12 komentarzy:

  1. Facundo to współczuję, mnie to on się wydawał zawsze strasznie brzydki i nie wiem cop te wszystkie panny w nim widziały;-P ja prawie nigdy nie pamietam co mi sie sniło, może mam za mało wyobraźni, może trzeba nad tym popracować?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe - fajnie :) Nie napiszę o tym z kim ja się dziś w śnie całowałam:P Też mam tak,że pamiętam sny,i tak jak tobie wiele z nich wraca do mnie często w dziwnych sytuacjach. Mam na przykład tak,że jak mam okres ciężki i ma się zmienić coś na lepsze śni mi się mama, a jak pojawiają się jakieś problemy, najczęściej u mojej siostry śni mi się babcia - jakby mówiła: hej przypatrz się co wyprawia twoja siostra, znów pakuje się w problemy albo znów potrzebuje pomocy.Siostra zawsze zdziwiona wtedy jest jak dzwonię i pytam czy potrzebuje pomocy bo z reguły tak właśnie jest.Chciałabym mieć możliwość rozumienia tych wszystkich snów. Są też takie z których chętnie bym się nie budziła...

    OdpowiedzUsuń
  3. najglupsze sny mam w okolicy 4 rano ... sa straszne,psychiczne i budze sie zwykle z mokrymi oczami

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się nic nie chce śnić :D :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne masz te sny! Mnie praktycznie nigdy nie snia sie zmarli, nawet ci ukochani... :( A nawracajace sny to wylacznie koszmary...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie normalnie nie śnię w ogóle, jak mi się zdarzy dwa razy do roku sen o którym pamiętam po przebudzeniu to cud. W ciąży z Oliwią miałam więcej sów i teraz też co chwilę mi się coś śni,czasem po pobudce pamiętam co, czasem nie, ale nawet jak pamiętam, to i tak po ponownym zaśnięciu już nie pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi tez bardzo czesto snia sie bliscy zmarli i ta sa zazwyczaj piekne sny....

    OdpowiedzUsuń
  8. znaczy, że bardzo tęsknisz, jeśli tak często o Nich śnisz.
    ja też często śnie, ale te sny nie do końca zawsze są piękne

    OdpowiedzUsuń
  9. Niektóre sny bywają tak realne, że czasem aż zaczynają mnie przerażać ....
    Z kolei czasem w ogóle ich nie pamiętam ....

    ___________________

    Pełnych spokoju i radości
    Świąt Wielkanocnych,
    dobrego wypoczynku w rodzinnym gronie
    oraz optymizmu, energii i nadziei na lepszą przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż sobie musiałam tego Facunda wyguglować, bo nie wiem, czy dobrze pamiętałam :))
    Mnie się śni albo spokój (z którego niewiele pamiętam), albo szkoła (z której wszystko pamiętam, bo się kłócę tak zaciekle z dyrekcją, że aż wióry lecą). Choć ostatnio chyba nie śni mi się nic.

    OdpowiedzUsuń
  11. Facundo - gdyby nie ten nos, mogłabym się zastanowić. Ech, nie ocenia się ludzi po wyglądzie.

    OdpowiedzUsuń

Chcesz to, pisz :) Byle z sensem :)