wtorek, 18 sierpnia 2015

Jest kawa - jest notka

Dosłownie przed momentem przyjechałyśmy z miasteczka, w sierpniu zajęcia mamy częściej, bo musimy trochę odrobić za lipiec i początek sierpnia. Dziecko padło w pociągu i o dziwo: nie obudziło sie, kiedy przyniosłam ją do domu. A więc co? Szybko czajnik, kawa i komputer - trzeba wykorzystać wolną chwilę :)

Jest kawa, jest i notka. Przez myśl przemknęło mi: jak za starych, dobrych czasów. Nie żeby nowsze czasy były złe, z pewnością nie :) A jednak z sentymentem wspominam ten okres, kiedy zaczęłam blogować i z niecierpliwością czekałam, aż wrócę z pracy, zrobię kawę, zasiądę przed monitorem, napiszę notkę i zobaczę, co u Was :)

Fajnie jest być panią swojego czasu... Teraz trzeba dostosowywać blogowanie, czytanie i inne fajne czynności do dziecka. Notki podczytuję pomiędzy innymi czynnościami. Własne zaczynam i nie kończę, pozostawiając w kopiach roboczych, a potem usuwam, odczuwając zażenowanie na myśl, że sama nie pamiętam, o czym chciałam napisać. Masakra :) Ciekawe, czy coś drgnie w tej kwestii, kiedy mała pójdzie od września do przedszkola? 

A propo przedszkolnych wieści: dziś kupiłyśmy pantofle, pierwsze przedszkolne pantofle Milciaka, nad którymi matka musiała uronić łezkę wzruszenia oczywiście. Pantofle z rzepem, a jakże, z fioletowymi serduszkami, własnoręcznie przez dziecko wytypowane i określone słowem "fajne". Niech robią za talizman i przyniosą nam przedszkolne szczęście :)

8 komentarzy:

  1. widzisz, ja nie mam dziecka a ostatnio w podobny sposób i u mnie wszystko wygląda ;)
    masakra, co? co to dorosłość z blogowaniem zrobiła :D
    te buty na pewno przyniosą przedszkolne szczęście ;) muszą być piękne - bo fioletowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szare w fioletowe serduszka, dokładnie :)
      To wychodzi Monia, że jeszcze Ci się czas kiedyś skurczy :P

      Usuń
  2. Martyśka pierwszy dzień po wakacjach poszła dzisiaj do przesdszkola. Póki co jest mało dzieci i mają łączone grupy, mam nadzieję że się szybko przestawi z trybu wakacyjnego na przedszkolny. Ehh Was to też wszytsko wkrótce czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to u Was szybciej, ja muszę się tam w ogóle przejść, bo nic nie wiem, żaden list nie przyszedł, nikt nie dzwoni :P

      Usuń
  3. Aro kapciochy ma gorzej z Matim no i mówi że buty do teningów ma za małe bo go cisną kopytko mu rośnie obecne ma 31 wiec teraz czas na 32 u 5 latka :0
    Ptrzypominam o zmianie mojego blogowego adresu :D
    http://olguska2plus3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, mam zapisalam. A ty masz wejście na Miskę?

      Usuń
  4. Bycie mamą to zupełnie inne zobowiązania, pisanie notek musi zejść na dalszy plan. :)
    Ale fajnie, że mimo wszystko znajdujesz na to i dla siebie troszkę czasu.
    Pantofle na pewno przyniosą szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaczynalam blogowanie, gdy Nadia miala dwa dni do wyjscia na swiat ;)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz to, pisz :) Byle z sensem :)