czwartek, 18 czerwca 2015

Czereśniowe ciasto babci

Misia ma taką książeczkę z historyjką i naklejkami "Czereśniowe ciasto babci". Jest to historia o małej dziewczynce Zosi, która nocuje u babci, a następnego dnia zajada się pysznym ciastem czereśniowym. Bardzo lubi tę książeczkę, co widać po stanie technicznym :P

Postanowiłam dziecku sprawić przyjemność i dziś powstało czereśniowe ciasto Misi :)
Nie było lekko, bo w domu ani grama masła i ograniczona ilość mąki. Ale udało się. 
Taka oto niespodzianka czekała na maluszka, kiedy wstał z popołudniowej drzemki. 
Coś mi się wydaje, że zupa dziś pójdzie w odstawkę, ale raz na rok można. 
Właśnie wchodzi trzeci kawałek :)

Też chcecie?
Proszę uprzejmie, zapraszamy na kawę i herbatę owocową. Do wyboru :)


Nie będę się wymądrzać przepisem, bo nie mój, tylko po prostu Wam kliknę LINK! 
Po prostu my zastąpiłyśmy śliwki mieszanką czereśni i borówek amerykańskich. 
I jest pycha :)

Dziś mam rewelacyjny nastrój. Troszkę przez pracę , bo dostałam fantastyczną propozycję, trochę przez popołudniową kawę z chrzestną Misiaczka, trochę przez ciasto, a trochę bo dziecko zawołało dziś radośnie: Jedzie pociong, ćerwony jeśt jak matewka. 

Brawo misia!

ps. Kocia Dama zostaw maila po zaproszenie na Miskę :)

7 komentarzy:

  1. Boziu jak jak uwielbiam domowe ciasta- cudzesy, bo sama nie piekę...

    OdpowiedzUsuń
  2. aaa zapomniałam dodać, ze najbardziej właśnie z owocami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O takie ciacho tez bym zjadła :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm ale bym sobie zjadła! Zwłaszcza, że głodna po basenie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Apetyt robi na pyszne ciasto...i to nic że właśnie lody jem (a mam się odchudzać :P)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co ja to chcialam napisac ?! hahahah zapomnialam ;D ach juz wiem, trzymam kciuki za prace, jestem ciekawa co to za propozycja ! :)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz to, pisz :) Byle z sensem :)