wtorek, 16 czerwca 2015

Grunt to reklama :)

Ohohoho!
Się bloga zaniedbało, ranyrany :)

Ale już spieszę z notką świeżutką, spieszę. Aż na zakręcie wyrobić nie mogę. 

Wybrałam się w niedzielę w odwiedziny do mamci. Dla niewtajemniczonych mamcia spoczywa na naszym wiejskim cmentarzyku, pod wysoką brzózką, na delikatnym wzniesieniu. Podczas wizyty tradycyjne przestawianie zniczy, strzepywanie kurzu z kwiatków, liści z pomnika i nawet rwanie trawy, która się przez te deszcze wokół grobu puściła (nic, że niedziela, bo cel chwalebny). I nagle rzucił mi się w oczy karteluszek niewielki, dyskretnie wsunięty pod świeczkę. 

Biorę i parskam śmiechem. Wizytówka całkiem ładna, przedsiębiorstwo świadczy usługi związane z odświeżaniem pomników, coś jak cyklinowanie podłóg, tylko że na marmurze. Do tego napisy też odświeżają i groby myją... zerkam podejrzliwie na nagrobek mamci, czy już w tak kiepskim stanie się znajduje, że specjaliści sugerują, jakoby trzeba było już za renowację się brać? Ale nie, nie jest tak źle. Choć literki współlokatora mamci, czyli mojego chrzestnego ojca, można by pomalować... ale tym zajmę się sama, kupię złoty pisak w papierniczym czy farbkę, nie wiem, co to się kupuje. 

Rozglądam się na boki i cóż widzę? Na każdym pomniku w zasięgu wzroku karteczka wsunięta pod znicza. Najpierw troszeczkę zirytowała mnie taka nachalna forma reklamy, a potem machnęłam ręką i tyle, że "naszą" wizytówkę wyrzuciłam. Na cmentarzu jest pewnie z tysiąc nagrobków, jakieś 80% to nowsze egzemplarze z płytami, które można odświeżać. Nie wiem, ile kosztuje wizytówka, ale wydaje mi się, że bardziej opłacałaby się inna forma reklamy. O, zatrudnienia copywritera chociażby!

A co Wy myślicie o takiej formie reklamy? Ja pierwszy raz się spotkałam :)

16 komentarzy:

  1. Ładnych kilka lat temu widziałam ogromny bilbord z napisem "Promocja trumien". Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. I na czym polega ta promocja? Może 2 w cenie 1? ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne co przychodzi mi do głowy to poduszka gratis :)

      Usuń
  2. Pomyslowosc ludzka nie zna granic :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie wizytówki pewnie przemówią do starszych osób. Wezmą, zobaczą, a jak jeszcze przyjeżdżają skądś dalej, to skorzystają. Billboardu mogłyby nie zauważyć. A ludzie "wykorzystują lukę" na rynku

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy się z czymś takim nie spotkałam. U nas tylko ta firma, która stawiała nagrobek przykręca do płytek na przykład tabliczkę z danymi firmy ;)
    ale uważam, że takie wizytówki są dobrą formą reklamy - nie każdy ma czas/ochotę/siłę/ chętnych do opieki nad grobami. Więc oni po prostu kręcą biznes - a każdy jest dobry, grunt byleby się kręcił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, biznes jest super. Nawet firmy sprzątające obecnie oferują opiekę nad grobem, nie tylko sprzątanie, ale także zapalanie zniczy. Chodzi mi o to, że to chyba droga forma reklamy. Bo cmentarzy jest kilka w gminie, a na każdym tyyyyle grobów. No i ta wizytówka na grobie nie za bardzo mi pasi :)

      Usuń
  5. Pracujesz jako copywriter?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, nie spotkałam się jeszcze z czymś takim;) Ale numer:) Ludzie to mają wyobraźnię, reklamować się na cmentarzu... Przecież jest internet, billboardy do wynajęcia, niekoniecznie trzeba uciekać się do takich środków. Ale, jak to mówią, reklama dźwignią handlu:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kurczę, jak im się chciało to rozkładać :P

      Usuń
  7. O moj Boze, ale ludzie maja pomysly! Ale wiesz co? Zaloze sie, ze wielu skorzysta! Wiem, ze moja matka co roku utyskuje strasznie, ze znow (raz do roku!) trzeba pojechac i umyc grob babci na Wszystkich Swietych... Ci, ktorym nie bedzie szkoda kasy, wynajma firme i problem z glowy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama wiem, jak ciężko się wybrać, choć mam blisko. Ale chyba miałabym wyrzuty sumienia, gdybym tego nie robiła sama. Przecież to mamcia, zmieniała mi pieluchy - ja mogę jej tylko znicze :)

      Usuń
  8. My litery poprawiamy czarnym markerem, takim zwykłym. Reklam na naszym cmentarzu nie zauważyłam, może za mały albo za bardzo wiejski? W Pabianicach na słupach widziałam ogłoszenia "Mycie pomników" ale u nas nie ma. Mnie bardziej wkurzają walające się wszędzie ulotki kredytów/srytów/pierdytów... to mnie irytuje bardzo, ale mała wizytówka pod zniczem nie wiem czy by mnie wkurzyła, może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy złote, muszę dorwać takie coś :) Nie wiem, co to :P

      Usuń

Chcesz to, pisz :) Byle z sensem :)