Luty rozpoczynam niespiesznie, wręcz leniwie. Wiedząc, że z samego rana nie mam żadnych zleceń, po odprawieniu Kocurzastego do pracy, wróciłam do łóżka. Przytuliłam się do cieplutkiej Mili, przygniotłam psa piętą i zamknęłam oczy. Mogłam wstać, wypić kawę i napisać recenzje (dwie zaległe przez weekend, w tym jedna raczej negatywna), ale po co? Nieczęsto mam okazję wrócić do łóżka i jeszcze mieć w nim miejsce. Poleżałam jeszcze godzinkę w pół śnie. Ale kiedy przyśniło mi się, że zbieramy się do przedszkola i zakładam niebieskie skarpetki, zdecydowałam się wstać. Mili też dobrze się spało. Zjadła śniadanko i zaraz do przedszkola. A ja poczekam na zlecenia i biorę się za pracę. Na dziś planuję też fryzjera. U Angel Oskuro wyczytałam, że zapowiada się intensywny miesiąc. U mnie też, kochana, u mnie też. Ale poranek jeszcze leniwy, więc korzystam :)
Miłego dnia!
I bardzo dobrze, bo przynajmniej nie będzie nudno ;) Na pewno luty będzie dla Ciebie pracowity, ale też wyjątkowy i szczęśliwy ☺ Także odpoczynek też ci się należy! Miłego dnia ☺
OdpowiedzUsuńWiesz... Ja juz ci nie zazdroszczę tej intensywności ;)
OdpowiedzUsuńpewnie! nie raz też trzeba poodpoczywać ;) jak się luty intensywnie zapowiada, to ładuj akumulatory ;)
OdpowiedzUsuńKorzystaj z każdej leniwej chwili, nie wiadomo kiedy taka następna się trafi ;)
OdpowiedzUsuń😊 czasem trzeba odpocząć zwłaszcza że najbliższe dni będą wyjątkowo pracowte😊
OdpowiedzUsuńJak można to trzeba się lenić ile wlezie :) Korzystaj!
OdpowiedzUsuńTak jest, popieram komentarze - trzeba się lenić na zapas :)))
OdpowiedzUsuń