czwartek, 28 stycznia 2016

14/366 Czternaście w plecy

Czternaście. Dokładnie tyle notek jestem w plecy na Grandzie. Jednakże nie będziemy z tego powodu rwać włosów z głowy i lać strumieni łez ( a przynajmniej ja nie będę, nie wiem, jak Wy :P), bo nie chodziło o wyzwanie tylko o ożywienie bloga i wyrobienie w sobie nawyku i przyjemności zaglądania w to miejsce. A to się udało. (a jakby co to przed końcem roku się trochę oszuka postami i też będzie). 

Spieszę donieść, że u nas zdrowotnie już bardzo dobrze, miejmy nadzieję, że to zdrowie zostanie u nas na trochę dłużej. Co prawda Kocurzasty jeszcze narzeka, że nie te siły, a mnie samej wciąż towarzyszą chusteczki higieniczne i bynajmniej nie dla przyjemności, ale powoli wychodzimy na prostą. Byle Mila była zdrowa - to będzie dobrze. A jak pójdzie do przedszkola to będzie wspaniale. 

Z pełną premedytacją przyznaję, że tęsknię za cichym domem. I mam ochotę obejrzeć jakąś telenowelę i niech to nie będą Teletubisie. Chce mi się, a nie mogę. Przy dziecku mogę co najwyżej poczytać i popisać. A i to zazwyczaj obłożone cenzurą czterolatki, taka dola matki :)

12 komentarzy:

  1. Ja też już czekam na koniec ferii i powrót Młodego do przedszkola. Brakuje mi czasu dla siebie i czytania książek. Teraz nawet posprzątać w spokoju nie mogę. Ale jeszcze tylko chwilka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam się cieszę, że u nas na ferie przedszkole czynne. Dowożę Mimiśka co prawda ( bo autobus nie jeździ jak nie ma szkolnych dzieci) i mam spokój i mogę zrobić co potrzebuje, a moje dziecko w kameralnej atmosferze (10siecioro dzieci chodzi) cały dzień się bawi bo zajęć nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pewnie też by było, gdyby nie to że wymyślili malowanie stołówki czy coś :/

      Usuń
  3. Ja nawet jak mam wolne to posyłam Martynę do przedszkola. Wyrodne z nas matki - nie ma co ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wlasnie sobie uswiadomilam, ze nie pamietam kiedy ostatnio mialam dom dla samej siebie przez kilka godzin. ;) Zawsze jak jestem, to sa tez przynajmniej Potworki, a najczesciej rowniez maz. I o ciszy mozna sobie pomarzyc. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie, a ja trochę lubię samotność... :)

      Usuń
  5. dokładnie tak, jak napisałas - nic na siłę, fajnie, że w ogóle na nowo zaczęłaś tu pisać ;) toż to przecież nie wyścigi ;)
    Milcia może już od poniedziałku do przedszkola pójdzie? Kiedy w ogóle ma ferie? Istnieją i obowiązują takowe u Was? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie się kończą :)
      Przedszkole zamknięte jednak bo malują stołówkę :)

      Usuń
  6. Choróbsko od Was przeszło do nas - mój mąż poleguje od wczoraj chory z katarem lejącym się litrami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale miałam długą rozkminkę na temat tych chusteczek... Bo że dla chłopa przyjemności, to rozumiem, ale dla kobiety... Pytajnik migał mi nad głową, aż się przepalił ;)))

    Zdrówka życzę. Sobie i Wam ;)))

    OdpowiedzUsuń

Chcesz to, pisz :) Byle z sensem :)