Obudziłam się dzisiaj z masakryczną ochotą na kawę. Nie wiem, czy coś mi się śniło, ale moje kubki smakowe oszalały. Próbowałam walczyć sama ze sobą i utrzymać się w łóżku, ale wystarczyło, że wyobraziłam sobie swój biały kubeczek, a w nim kawę z mlekiem, zaczęłam się ślinić. Gorzej! Wyobraziłam sobie kartonik mleka skondensowanego, które wczoraj kupiłam i też zaczęłam się ślinić.
Obudziłam się także z leniem. Po wczorajszej przeprawie z dzieckiem (patrz: miska), czuję się zmęczona i po prostu nie wyobrażałam sobie wstać i zacząć klepać. Nie skupiłabym się. Nic to. Przez ostatnie dni zasuwałam jak mały samochodzik, nie pisałam do ludzi, zaniedbywałam książki, po to tylko by mieć do końca miesiąca wolne i zająć się kończeniem książki i różnymi załatwieniami. Po prostu będę mieć jeden dzień wolnego mniej i będę musiała bardziej się sprężyć z różnym chodzeniem. Uda się, a co! Pewnie nie wszystko, ale może chociaż to co uwiera mnie najbardziej. Lub raczej to co uwiera mnie zaraz po tym, co najbardziej.
Czuję się beznadziejnie. Dziecko padło paręnaście minut po dziewiętnastej, a przepłakałam do 22,30. Dopóki nie wrócił Kocurzasty. Który tylko na mnie spojrzał, stanął w pół kroku zszokowany i zapytał: co się stało? Cholera, a tak się starałam nadrabiać miną, nie wyszło :))
Ten też wie, jak poprawić humor.
Zaraz o świcie wygląda przez okno i oświadcza: wiesz, że za oknem jest śnieg???
Nie, nie wiedziałam. Wczoraj była wiosna za oknem, dziś zima... prawie na wyjazd do miasteczka, będzie super! Brawo pogoda!
Ściskam... Żałuję, że nie mogę wsiąść w auto i po chwili być u Ciebie z wielką blachą jakiegoś ciasta...
OdpowiedzUsuńna pewno nie możesz? pakuj się, po drodze zajedź do mnie, dla niemożliwego;)
Usuńdla nas nie ma nic niemożliwego miało być:(
UsuńPopłakałam się serio... dziękuję,
UsuńNo nie mogę bo samochód u mechanika...
Ale ściągnę ja Was na moje podlasie zobaczycie!
A my się wcale nie zamierzamy wzbraniać :P
UsuńBędzie dobrze ;*
OdpowiedzUsuńNo, wiem :)
UsuńNiestety trochę ta wiosna sobie leci w kulki! U nas tyle dziś śniegu co w zimie nie było nawet. Będzie pierwszy bałwan :)
OdpowiedzUsuńPrzytulam:*
Przekichane, niestety dosłownie :))
UsuńMasakra z ta pogodą. Już trace nadzieję, że ta wiosna w tym roku przyjdzie w ogóle..
OdpowiedzUsuńTrzymaj się, jutro będzie nowy dzień i będzie lepiej! Głowa do góry!!
O wiele łatwiej jest gdy świeci słoneczko...
UsuńCzasem każdemu musi się ulać. A jak się już ula (uleje), od razu lepiej :)))
OdpowiedzUsuńChyba masz rację :))
Usuń