wtorek, 28 kwietnia 2015

Lubię

Lubię, kiedy zjawiacie się na blogu i lubię Was bardzo. Chciałam Wam to napisać. Uświadomiłam sobie, że mam już niemal trzydzieści trzy lata, a więc blog prowadzę niemal 7 lat. Generalnie to Margolka mi przypomniała w jednej z ostatnich swoich notek. Bo my z Margolką jesteśmy równolatkami blogowymi, podobnie zresztą jak wiele z Was. Tamten okres był rewelacyjny dla blogosfery - wiele ludzi tym się zajęło i przybyło blogów. Szkoda, że część z nich już zniknęła albo stoi puste, a blogerzy nie dają znaku życia. Człowiek przyzwyczaja się do internetowych znajomości i potem martwi się, czy milczenie nie jest spowodowane czymś smutnym, albo co gorsza ostatecznym...

Dzisiaj nad naszym domem przeszła pierwsza wiosenna burza, niebo zasnuły chmury, padał ciepły deszcz i spadały pioruny. I choć na ogół boję się burzy, dziś byłam dziwnie spokojna, a nawet wzruszona, że przyszła kolejna wiosna i wszystko rośnie i pachnie! Bo rośnie i pachnie po prostu nieziemsko. Chyba naprawdę starzeję się, skoro przy burzy płaczę nie ze strachu ale z nostalgii... :D


31 komentarzy:

  1. Siedem lat, fiu fiu! To Ty jestes juz blogowa weteranka! Mi w czerwcu stukna 3 lata i wydaje mi sie, ze to juz dlugo! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założenie bloga było jedną z pierwszych czynności po tym, jak założyli mi internet :P

      Usuń
  2. Witaj :)
    Gdybym nie przerwała mojego pierwszego bloga, obchodziłabym 10 lecie.
    I mnie miło Ciebie poznać, choć tylko wirtualnie :)
    Powodzenia w dalszym pisaniu i coraz większej liczby czytających :)
    Najserdeczniej pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś uda się poznać i niewirtualnie :)

      Usuń
  3. To ja też jestem twoją równolatką mniej więcej bo chyba trochę dłużej bloguję regularnie :) I chyba sobie już nie wyobrażam mojego życia bez bloga i was blogujących razem ze mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziemy blogować jeszcze długoooooo :)

      Usuń
  4. Ja swojego pierwszego bloga zaczęłam pisac na onecie prawie 10lat temu krótko przed swoim ślubem.. :-) Od tamtego czasu dużo sie wydarzyło i wiele zmieniło. To jest mój 3 blog, tamte już nie istnieją. Ale nadal lubię pisac i nie umiem przestać.

    Ps. A twój blog tez bardzo lubię i dlatego często tu zaglądam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość z nas zaczynała na onecie i najlepsze znajomości zawarłam właśnie tam :) Choć nie powiem, na blogerze też poznałam wiele wspaniałych blogerek :) Jakoś wcześniej - na onecie - byłyśmy sobie bardziej bliskie, a może tylko mam takie wrażenie :)

      Usuń
  5. Czasem po prostu nie chcę się przelewać myśli do sieci lub brakuje na to czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to wiadomo, inaczej :)
      Gorzej jak ktoś znika bez słowa i blog stoi taki zawieszony :(

      Usuń
  6. :) dobrze, że jesteś...

    Kameleonka

    OdpowiedzUsuń
  7. :) dobrze, że jesteś...

    Kameleonka

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha, ja tak się zachowuje na okres, nic się u Ciebie nie kroi?? :D :-))
    a ja też lubię, gdy Ty jesteś i u siebie i u nas ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, już miałam :P
      Ja taka wrażliwa po prostu jestem :P

      Usuń
  9. Ja też na blogosferze jestem około 10 lat. Faktycznie , kiedyś pisało się inaczej, bo życie było inne.Bez zobowiązań, szalone młodzieńcze lata.Teraz większość z tych co wówczas zaczynała ma rodziny, dzieci kupę obowiązków,ale faktycznie szkoda niektórych znajomości.....
    U nas pada od kilku dni.Ale mnie brakuje takiej właśnie solidnej burzy po której potem wychodzi słońce a ziemia pachnie wiosną.W Polsce te burze były dla mnie natchnieniem........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wisi kolejna w powietrzu :) Bardzo podobają mi się burze, ale boję się :)
      Też masz ładny kawałek sieci za sobą :)

      Usuń
  10. Strasznie żałuję, że tak późno Cię poznałam, a zarazem cieszę się, że wśród blogowiczów jest ktoś tak aktywny jak Ty Nikki :))) Uwielbiam do Ciebie zaglądać i podziwiam Twoją frekwencję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, ja mam fioła na punkcie pisania, zawsze tak miałam :)
      Poza tym piszę notki w tempie ekspresowym, więc mogę sobie pozwolić na obrobienie kilku blogów, a na dodatek uwielbiam mieć z Wami kontakt :P

      ps. Lepiej późno niż później :)

      Usuń
  11. super u mnie to będzie 13 lat blogowania :D brawa i oby tak najlepsze co może być jesteś i to się liczy

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie jest żal, że niektórzy na stałe zniknęli...Ale się cieszę, że jesteś i, że wróciłaś w to miejsce :)
    Życzę dużo przyjemności z kolejnych lat blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś dlugo nie umiem wytrzymać bez tego bloga, choć czasem nachodzi mnie okres, gdy stąd uciekam :) Nauczyłam się jednak, żeby pochopnie nie blokować, ani broń Boziu nie likwidować, bo i tak zatęsknię :)

      nikki

      Usuń
  13. Piszę bloga już od 5 lat, i też mam wrażenie, że "znam" tych blogoludzi, z którymi od tych paru lat piszemy sobie i odwiedzamy się wzajemnie. :)
    I też Was lubię! :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, można się poznać, polubić i potem bardzo zżyć :) To bądź co bądź kawał czasu i kawał życia w notkach :)

      nikki

      Usuń
  14. Faktycznie, jak to szybko zleciało! Tylko najwytrwalsi zostali, reszta podążyła ścieżką nowinek i na fejsbuku działa, eh.
    Złote lata już nie wrócą, ale kto wie, może platynowe jeszcze nadejdą ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na fejsbuku to już zdecydowanie nie to samo :)
      Czekamy wobec tego na te platynowe i oby były super :)

      nikki

      Usuń

Chcesz to, pisz :) Byle z sensem :)