środa, 6 maja 2015

Nigdy nie wytnę jabłoni...

Wiosna, Boże, jaka ona jest piękna... momentami tak, że aż dech zapiera. Wczoraj wracając z kapliczki, przystanęłam na chwilę na wzniesieniu, u którego podnóża stoi nasz dom i upajałam się zapachem wiosny. Kwitną korczyny, jabłonie, kwiaty w ogrodzie u sąsiadki, świeżo skoszona trawa i wilgotna ziemia. Piękny aromat i piękny widok, kiedy tak o zmierzchu patrzy się na stare drzewa skąpane w białych płatkach. Mam wrażenie, że nowe drzewka nie kwitną tak pięknie, jak te stare, z poskręcanymi i omszałymi konarami. Na szczęście to dla mnie żaden problem, bo wszystkie drzewa na naszym podwórku są stare, mają po kilkadziesiąt lat...

Przed kilkoma laty obserwowałam zmagania moich sąsiadów z zagospodarowaniem ogrodów. Dawniej niemal każdy miał przy domu grządki, a na nich podstawowe jarzyny, truskawki, gdzieś w kącie krzaki porzeczek i agrestu. I oczywiście drzewka owocowe, jabłonie, śliwy, grusze i wiśnie. Z biegiem czasu sadzenie warzyw przestało być opłacalne, czy może konieczne, bo przecież zawsze można skoczyć do sklepu po pietruszkę czy marchewkę. Grządki zostały więc wyrównane i obsiane zieloną trawą, na której dzielnie pracują kosiarki. Wiele osób wycięło także owocowe drzewa, bo były stare i zmurszałe, pewnie nie dawały owoców, a może nie musiały, bo jabłka też są w sklepie? Zastąpiły je zielone iglaki, wierzby mandżurskie i inne ozdobne drzewka. A mnie jest szkoda kwitnących jabłoni i nigdy ich nie wytnę. Pewnie kiedyś dokończą żywota, ale może nie tak szybko. Póki sąsiadka przychodzi na jesień po renety, póki wiosną siedzimy w cieniu ukwieconego drzewa, niech będą i niosą radość... piękno dla oczu, zapach dla nosa, uśmiech dla twarzy. Jest coś w kwitnących drzewach, co mnie zachwyca. Nieprzerwanie :)

Zdjęcie nie jest moje, ponieważ nasz aparat znów odmówił posłuszeństwa, ale jest właśnie tak pięknie!

https://angelika27z.wordpress.com/

14 komentarzy:

  1. Ja też uwielbiam wiosnę.Wierz mi jest różnica między tą Polską a Włoską i to jaka! Mnie brakuje tej Polskiej własnie.Zapachu jabłoni, wiśni, jaśminu bzu i konwalii.Cieszę się,że już wkrótce będę w Polsce.Może załapię się jeszcze na ostatnie tchnienia jaśminu :)Nie ścinaj, masz rację.Po co ścinać coś co przynosi wytchnienie i daje sercu radość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśmin kwitnie pod oknem u teściowej. A mnie przypomniała się kiedyś zasłyszana historia, może uda mi się ją spisać...

      Usuń
  2. U nas w ogródkach działkowych też tak jest, że połowa ludzi (pewnie tych starszych, którzy mają działeczki od lat) uprawia warzywka, ma stare drzewa owocowe, a druga połowa sieje tylko trawę i sadzi trochę kwiatów i nic nie "uprawia". PO prostu chcą mieć ogródki rekreacyjne. My mamy i trochę warzyw i drzew (stare i młode) i kwiatów.. Też żal by mi było starych pięknych drzew i nie wycinaliśmy nic jak kupiliśmy działkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem beksą jeśli chodzi o drzewa i płaczę przy wycinaniu niemal każdego. Straszna jestem pod tym względem :P

      Usuń
  3. z wyglądu jesteś taką nowoczesną, na wskroś miejską dziewczyną a w środku sentymentalna, niedzisiejsza ekolożka z warkoczem. Za to Cię lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Choć ostatnio jestem z wyglądu mamuśką z pośpiechem w oczach :P

      Usuń
  4. Piękne... bardzo zazdroszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiosna wiosna, wiosna -- ach to ty!! uwielbiam, w tym roku jakoś bardziej wszystko mi się podoba, jest piękniejsze, zwracam uwagę na pąki, liście, rozkwitające drzewa - ach! aż chce się żyć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co jest w tym co Moniqa pisze, mi też bardziej wszystko w tym roku się podoba :-) Nigdy aż tak bardzo kwitnący rzepak mnie nie zachwycał jak teraz :-) Zawsze jak przejeżdżam koło żółtych łanów to wspominam taki kalendarz z pięknymi zdjęciami - to było jeszcze przed dobą internetu i cyfrowej fotografii - miesiąc maj był zilustrowany takim właśnie żółtym polem rzepaku a n pierwszym planie była kwitnąca jabłoń :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach teraz takie zdjęcia mamy w zasięgu ręki, ale kiedyś docianiało się takie obrazy, kalendarze i widokówki.

      ps. Jejku,jak się cieszę że jesteś tu :*

      nikki

      Usuń
    2. Jestem i tu i tam ale rzadko się odzywam, taka już że mnie cholera niedobra ;-)
      Więcej takich postów potrzeba, które milczków blogowych piętnują :-P

      Usuń
    3. Okej :) Masz jak w banku :P

      Usuń

Chcesz to, pisz :) Byle z sensem :)