Opatulona
kołdrą, z dzieckiem przy lewym łokciu, z kawą w zasięgu prawej
ręki i z laptopem na kolanach. Dlaczego wcześniej nie wpadłam na
to, że łóżkowo-leniwcowy tryb życia jest całkiem przyjemny? I
tym sposobem mogę właściwie czytać, pisać, robić szkice notek,
tworzyć recenzje, opowiadania, a nawet pracować? Gdybym jeszcze
miała wi-fi, to już w ogóle byłby hajlajf, a tak to trochę
prowizorka. Ale za to jaka przyjemna...
Przyjemna
za to z pewnością nie była noc, która dzięki Mili zamieniła się
w koszmar. Dziecko nie wiadomo dlaczego, obudziło się w środku
nocy. I tak sobie leżało. Dopóki nie stwierdziło, że właściwie
to nieco mu się nudzi samemu i pasowałoby już iść spać. Ale tak
iść spać w samotności? No, nie... lepiej obudzić matkę i ojca,
niech dotrzymają towarzystwa, przeklną troszkę pod nosem, a matka
na to wszystko niech jeszcze pośpiewa. Cichą noc najlepiej. A niech
się matka ośmieli przy dwudziestym razie pomylić zwrotkę drugą z
trzecią... zgroza. My wstaliśmy jak zombie, ja swoje odryczałam
tuląc wierzgającą i wrzeszczącą rozespaną córkę. W takich
chwilach wydaje mi się, że nigdy nie będzie dobrze...
Ona
pospała do 9,00, ja swoje odpisałam i już mi się nic nie chce.
Trzeci dzień z rzędu wykładam ciało i cieszę się psim ciężarem
na stopie i ciepłem dobiegającym z kaflowego pieca. Czytam kryminał
na czytniku. Rozmyślam nad opowiadaniem na konkurs i próbuję
odgonić czarne myśli. Ale ciężko idzie...
nie raz fajnie sobie tak poleżeć i z tej perspektywy ogarniać życie ;)
OdpowiedzUsuńAle przy dziecku rzadkie :D
UsuńSkad ja znam takie wspaniale nocki... Nik tak sie budzi od czasu do czasu. Wielki ryk, ale nie potrafi powiedziec o co mu chodzi. Chcesz go przytulic, to wierzga i sie odpycha. I dalej wrzeszczy... Najczesciej konczy sie tak, ze jego wrzaski budza Bi, ktora z kolei wyje, ze chce jej sie spac. A kiedy Nik wyryczy sie juz do woli i nieco uspokoi, oboje wtarabaniaja nam sie do lozka. I tyle ze spania dla matki oraz ojca. ;)
OdpowiedzUsuńNie żebym Wam życzyła niewyspania, ale pociesza mnie że nie tylko Mila ma takie odpady :D
UsuńTakie nocki to koszmar, współczuje. Oby już było spokojnie i choróbsko minęło! Trzymaj się!
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać, jak będzie koniec :)
UsuńA u nas dzisiaj trudna noc. Noc z rotawirusem. Ahoj!
OdpowiedzUsuńAhoj przygodo!
UsuńMasz przekichane :(