środa, 20 stycznia 2016

12/366 Nie-cicha noc

Opatulona kołdrą, z dzieckiem przy lewym łokciu, z kawą w zasięgu prawej ręki i z laptopem na kolanach. Dlaczego wcześniej nie wpadłam na to, że łóżkowo-leniwcowy tryb życia jest całkiem przyjemny? I tym sposobem mogę właściwie czytać, pisać, robić szkice notek, tworzyć recenzje, opowiadania, a nawet pracować? Gdybym jeszcze miała wi-fi, to już w ogóle byłby hajlajf, a tak to trochę prowizorka. Ale za to jaka przyjemna...

Przyjemna za to z pewnością nie była noc, która dzięki Mili zamieniła się w koszmar. Dziecko nie wiadomo dlaczego, obudziło się w środku nocy. I tak sobie leżało. Dopóki nie stwierdziło, że właściwie to nieco mu się nudzi samemu i pasowałoby już iść spać. Ale tak iść spać w samotności? No, nie... lepiej obudzić matkę i ojca, niech dotrzymają towarzystwa, przeklną troszkę pod nosem, a matka na to wszystko niech jeszcze pośpiewa. Cichą noc najlepiej. A niech się matka ośmieli przy dwudziestym razie pomylić zwrotkę drugą z trzecią... zgroza. My wstaliśmy jak zombie, ja swoje odryczałam tuląc wierzgającą i wrzeszczącą rozespaną córkę. W takich chwilach wydaje mi się, że nigdy nie będzie dobrze...

Ona pospała do 9,00, ja swoje odpisałam i już mi się nic nie chce. Trzeci dzień z rzędu wykładam ciało i cieszę się psim ciężarem na stopie i ciepłem dobiegającym z kaflowego pieca. Czytam kryminał na czytniku. Rozmyślam nad opowiadaniem na konkurs i próbuję odgonić czarne myśli. Ale ciężko idzie...

8 komentarzy:

  1. nie raz fajnie sobie tak poleżeć i z tej perspektywy ogarniać życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skad ja znam takie wspaniale nocki... Nik tak sie budzi od czasu do czasu. Wielki ryk, ale nie potrafi powiedziec o co mu chodzi. Chcesz go przytulic, to wierzga i sie odpycha. I dalej wrzeszczy... Najczesciej konczy sie tak, ze jego wrzaski budza Bi, ktora z kolei wyje, ze chce jej sie spac. A kiedy Nik wyryczy sie juz do woli i nieco uspokoi, oboje wtarabaniaja nam sie do lozka. I tyle ze spania dla matki oraz ojca. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żebym Wam życzyła niewyspania, ale pociesza mnie że nie tylko Mila ma takie odpady :D

      Usuń
  3. Takie nocki to koszmar, współczuje. Oby już było spokojnie i choróbsko minęło! Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać, jak będzie koniec :)

      Usuń
  4. A u nas dzisiaj trudna noc. Noc z rotawirusem. Ahoj!

    OdpowiedzUsuń

Chcesz to, pisz :) Byle z sensem :)