Mam ostatnio wrażenie, że ciągle ganiam z wywieszonym językiem. Ale może to dobrze, bo właśnie ćwiczenia z językiem robimy na zajęciach w miasteczku. Jak wywalę język do brody, to może dziecko się zainspiruje i też zechce? Bo póki co to język wyciągamy tylko pani logopedka i ja, a dziecię patrzy na nas z politowaniem i Bóg wie co se myśli :P Wariatki dwie!
A tak poważnie mówiąc: doszłam do wniosku, że mam coraz większe problemy z logistyką naszych wyjazdów na zajęcia, do tego doszły Wasze przekonywania i efektem tego zdecydowałam, że rzeczywiście na to prawko pójdę. Jak wiadomo, najpierw mnie przebadają i odkryją, że jestem ślepa jak kret, potem każą mi nosić okulary, a potem się w ogóle okaże czy mam predyspozycje do siadania za kierownicą. I oczywiście swoim zwyczajem już się strasznie napaliłam. Najchętniej już jutro bym pojeździła. Nic to, że z egzaminu na kartę rowerową w 1991 roku nie zapamiętałam żadnego znaku...
A mówiłam Wam, że jakieś siedemnaście lat temu uczyłam się jeździć? Maluchem. Po parkingu. Moim instruktorem był kolega, który wstydził się przyznać, że ma benzyny na styk by dojechać do domu. W efekcie wraz z chłopakiem mojej koleżanki pchali auto jakieś 2 kilometry...
I też pewnie z wywieszonym językiem...
Noo...ja popieram te decyzje! Wiesz, ze ja sama pozno prawko zrobilam bo dopiero w tamtym roku:) A smigam :P. Eee jak pojdziesz do dobrego lekarza na badania to nie zauwaza zes slepa jak kret :PPPPP
OdpowiedzUsuńa ja dzisiaj prześlę uściski dla leniwej solenizantki ;) Sto lat Milciaku!! ;)
OdpowiedzUsuńidź i jeździj, jak to czujesz ;)
a Kocur ma prawko?
No cóż jeżeli chodzi o wzrok to nie ma zartow, jeżeli faktycznie coś tam niedomagasz to lepiej chociaż na same jazdy i egzamin mieć okulary. Mimo że auta są dość duże i raczej nie opcji, że nie zauważysz ale znak lepiej widzieć wcześniej ;) Najlepsze życzenia dla Milenki z okazji urodzin :)
OdpowiedzUsuńTo super, że się zdecydowałaś! Popieram i kibicuje! Na pewno ci się uda!
OdpowiedzUsuńco do wzroku jestem najlepszym przykładem na to że jednak trzeba czasem iść do okulisty:) trzymam kciuki za prawko:*
OdpowiedzUsuńNie wiem jak można mieszkać na wsi bez możliwości samodzielnego poruszania się czterema kółkami.To był mój jedyny warunek, w czasach kiedy połączeń PKP i PKS było o wiele więcej niż teraz. Teraz, to ja bym się czuła ubezwłasnowolniona. Aż tak :D
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego dla Milenki!
OdpowiedzUsuńSuper, że się zdecydowałaś na to prawko.
W okularach też da się jeździć :)
Ja jeżdżę dla bezpieczeństwa innych użytkowników aut - kiedy mój okulista zbadał mi wzrok to zapytał jak to możliwe, że ja po ulicach chodzilam i nic mnie nie rozjechało :D
UsuńCzyli początki za kierownicą już za Tobą - teraz tylko sobie trochę przypomnisz na trochę większym aucie ;)
OdpowiedzUsuńŚwietna decyzja :) Prawo jazdy zawsze się przydaje i ja osobiście jestem zdania, że to jedna z tych umiejętności, które lepiej mieć niż nie mieć :)
OdpowiedzUsuńPopieram decyzje!
OdpowiedzUsuńWlasne auto to wygoda - zawsze podjedziesz gdzie trzeba i nie martwisz sie o pogode i czy zdazysz na nastepny pociag/ autobus.