Wbrew obiegowej opinii pierwszy raz może być całkiem sympatyczny, nawet jeśli wyciska z ocząt strumienie łez. Ja na ten przykład dzisiaj po raz pierwszy kupowałam w sklepie kilo mieszanki krakowskiej, i to nie że kupowałam sobie ot tak, żeby pochłonąć, ale kupowałam do przedszkola. Żeby moje dziecko pierwszy raz mogło poczęstować koleżanki, kolegów i panie - ciocie. Z okazji urodzin. Czwartych.
Tak już mam, że bardziej przeżywam pierwsze razy mojego dziecka niż własne. Kiedyś przestanę, bo taka kolej rzeczy, a o niektórych nawet nie zostanę powiadomiona, mam nadzieję. Póki co przeżywam okropnie. Pierwszy dzień w przedszkolu, pierwszy rysunek przywleczony do domu, pierwsza piosenka odśpiewana i nie z telewizora, pierwszy obiad zjedzony w całości, pierwsza wytarta samodzielnie pupa, pierwszy mikołaj, a teraz jeszcze cukierki.
Wracając do urodzin: dacie wiarę, że to już cztery lata?
Przecież dopiero co chwaliłam się tymi dwiema słabymi kreseczkami na teście. Dopiero co przywiozłam toto do domu, dopiero co pierwszy krok, pierwsze mama. A jutro skończy cztery lata. Sama zainteresowana zainteresowanie przejawia średnie. Mieszanki krakowskiej nie lubi, częstować cukierkami nie będzie, ale chociaż ze "Sto lat" się ucieszy :) Chyba...
Miłego dnia!
To Twoja Milenka jest w tym samym wieku co duża Stokrocia, no nieźle to tylko moja taka stara jest bo ma już skończone 5 lat ;)
OdpowiedzUsuńMoja konczy 5 juz za niecale 4 miesiace, wiec mamy dwie "staruszki". :D
UsuńJa sobie zdaję sprawę, a to również za sprawą Pańcia, który za niedługo również osiągnie wiek czterolatka.
OdpowiedzUsuńDla Mili życzę dużo radości, niech uśmiech nie schodzi z Jej buzi :)
nie dalej, jak wczoraj myślałam kiedy to 'nasza' Pannica ma urodziny, bo zapamiętać nie moge, a pamiętam że na pewno styczniu. A tu proszę, jutro! ;) zapamiętam, że dzień przed urodzinami mojej bratowej, hehe ;))
OdpowiedzUsuńNajlepszego dla Milenki!! Zdrówka przede wszystkim. Sto lat sto lat ☺
OdpowiedzUsuń4 latki fajne są:) musimy te nasze niby równolatki poznać z sobą.
OdpowiedzUsuńSto lat :)
To w razie mojej niepamięci czy jutrzejszego braku czasu już dziś składam Milence serdeczne życzenia - niech nam pannica zdrowo i pięknie rośnie :)
OdpowiedzUsuńJa mam cichą nadzieję,że kiedyś oficjalnie i osobiście uda mi się odśpiewać dla niej "Sto lat". Choć jak usłyszy jak ciotka "śpiewa", to ucieknie pewnie ze strachu :P
OdpowiedzUsuńSto Lat dla Milciaka!!!
OdpowiedzUsuńAch, te pierwsze razy... ;) Ja drze przed kolejnym pierwszym razem Bi. W przyszlym tygodniu ma miec leczony pierwszy ubytek w zebie. Ona sie cieszy i dopytuje kiedy idzie do dentysty, a ja truchleje na mysl o tym, jak sie panna zachowa kiedy juz jej beda wiercic w zebie... :/